Szukaj
KATEGORIE
E-prasa
Ebooki
Audiobooki
E-podręczniki
>> Matematyka (42)
>> Historia (6)
>> Język Polski (13)
>> Fizyka (11)
Audiobooki angielskie
>> Biografie (5)
>> Dla Dzieci (4)
>> Obyczajowe (17)
>> Erotyka (45)
>> Film I Tv (2)
>> Historia (9)
>> Humor (10)
>> Literatura (7)
>> Filozofia (0)
>> Poezja (2)
>> Poradniki (48)
>> Podróże (1)
Ebooki (j. angielski)
>> Biografie (9)
>> Obyczajowe (18)
>> Gotowanie (10)
>> Film I Tv (0)
>> Gry (1)
>> Historia (3)
>> Humor (83)
>> Kryminał  (4)
>> Poezja (1)
>> Poradniki (30)
>> Podróże (29)

Anioł w majonezie
Opowiadania Leona Brofelta zawarte w zbiorczym tomie "Anioł w majonezie" powstawały w różnych okresach. Dotyczą dziwacznych czasów PRL-u, ale nie tylko. Jest w nich wiele uniwersalnych prawd, a także zabawy z konwencjami. Na  uwagę zasługuje intrygująca konstrukcja bohatera-narratora, którego postać łączy PRL-owskie  opowiadania z części Miłe złego początki. Ów młody student powoli przeistaczający się w mężczyznę, zbuntowany (także wobec władzy komunistycznej) "współczesny niedostosowany" mimo formalnej dorosłości cały czas pozostaje nieco niedojrzałym erotomanem - włóczęgą. To XX-to wieczny sowizdrzał, trefniś  i outsider, "niebieski ptak" bez swojego miejsca na ziemi. Na nic jednak zdała się żartobliwa konwencja przyjęta przez autora - kreacja ta dość szybko "przejadła mi  się" i częściej budziła politowanie (a nawet rozdrażnienie) niż rozbawienie. Nie mogłam się bowiem oprzeć wrażeniu, że bohater, wszedłszy w sztuczną rolę beztroskiego kawalarza - seksoholika, został pozbawiony własnego "ja", a błaznując, maskuje tylko własne rozgoryczenie i poczucie pustki wewnętrznej. Na tym jednak nie koniec postmodernistycznej różnorodności upodabniającej zbiorek  do mozaiki o wciąż zmieniającej się fakturze. Oprócz tradycji literatury sowizdrzalskiej i chwilami wręcz naturalistycznych opisów zgrzebnego PRL-u czy degrengolady dokonywanej przez "dziki kapitalizm", autor pragnie przypomnieć do bólu racjonalnemu człowiekowi końca wieku romantyczne przesłanie, iż "są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się nawet filozofom". Dzięki obecności sfery irracjonalnej niektóre historyjki dosłownie w ułamku sekundy przeistaczają się w opowieści z dreszczykiem. Uderzające jest to, że wobec delikatnie tylko zasugerowanej pozarozumowej motywacji zdarzeń odbiorca czuje się "nowoczesnym pokonanym" - jest niby mądrzejszy niż jego przodek romantyk, a jednak zupełnie bezradny wobec sił, których nie zna, a tym bardziej nie kontroluje. Na wyróżnienie zasługuje na pewno kwiecisty język opowiadań, który przykuwa uwagę czytelnika i jest wartością samą w sobie. Autor świetnie włada tym narzędziem - pozwala odbiorcy delektować się słowem, błyska dowcipem, indywidualizuje język postaci i różnicuje styl. Gdy trzeba, jest on prosty (a nawet prostacki z kapitalnie wykorzystywanymi wulgaryzmami), w innym miejscu staje się podniosły lub przeciwnie - rubaszny, wręcz  groteskowy. Wydaje się, że momentami autor umiejętnie stylizuje swe opowiadania na Gombrowicza, co z pewnością może sobie poczytywać za komplement. Zastrzeżenia wywołuje natomiast kompozycja dłuższych opowiadań - mianowicie zbyt długo trwa tam tzw. suspens, kiedy to ciekawie prowadzoną akcję nieznośnie wydłuża nadmierna drobiazgowość i rozgadanie narratora, co zamiast podtrzymywać napięcie przynosi jedynie znużenie. A gdy odbiorca, spodziewając się puenty na miarę misternie zbudowanej  intrygi, wykazawszy maksimum cierpliwości, dobrnie wreszcie do końca, gwałtownie zderza się tak z banalnym lub mało prawdopodobnym, że aż zadziwiającym (cóż za paradoks!) rozwiązaniem fabuły. Pozostawiony z niedosytem finału czytelnik może mieć z kolei przesyt atakującej go zewsząd erotyki, którą wręcz aż ociekają te teksty. Nie przeczę, że jej odważna obecność - dodajmy: niemal w każdym opowiadaniu - bywa czasem atutem ubarwiającym treść. Musi jednak budzić zdegustowanie zawsze, gdy mało wyrafinowane sprośności niepostrzeżenie stają się głównym tematem utworu. U Leona Brofelta  za mało go wtedy na opowieść erotyczną - nawet wątpliwej jakości - a za dużo, by po stronie odbiorcy nie wywołać niesmaku, a nawet zażenowania. Reasumując - ponowoczesne otwarcie umysłu na nowe, luźne podejście do lektury, gotowość na psikusy i niespodzianki  często-gęsto serwowane przez autora to warunki konieczne, by czerpać  autentyczną  przyjemność z tego tekstu, bez narażania  się na męki odczuwania czegoś w rodzaju ?uporządkowanego galimatiasu"  czy nawet "dezintegracji  percepcyjnej". Z recenzji "Groch z kapustą" Doroty Nowackiej
autor: Leon Brofelt
wydawca: Wydawnictwo e-bookowo
isbn: 978-83-61184-14-0
data: 2008.01.01
cena: 12.10 PLN
kategorie: Inne / Obyczajowe / 
Zobacz Publikację Dodaj do Koszyka Facebook
Good night, Dżerzi
Słowo o wyprawie Igora czyli Wyprawa Igora na Połowców
Ludzie o nadludzkich mocach
Woal
Sama na drodze
Szczeniaki
i-Prasa.pl należy do MarcoPOLO2000 i jest oficjalnym serwisem przedsprzedażowym NetPress sp. z o.o. działającym w ramach Programu Partnerskiego Nexto
kontakt w sprawach publikacji, zamówień, reklamacji - tel. +48.32.7281548
Buziaczki : Bobasy : FUN : Bash : XO.PL : SmokePing : Poradniki : Prasa